sobota, 18 lutego 2012

Kolejny sklep z naturalnymi kosmetykami - haul zakupowy

Od paru miesięcy coraz bardziej interesuję się naturalnymi kosmetykami, wyszukuję różne ciekawostki, więc to naturalne, że na mojej liście pojawił się kolejny sklep. Wiele dziewczyn zamawia z helfy.pl i pewnie ja też kiedyś coś tam kupię, ale mimo wszystko lubię macać, wąchać i zwyczajnie widzieć, co kupuję, czytać etykietki, a nie tylko pieśni pochwalne na stronie sklepu ;) Helfy mają swoją siedzibę we Wrocławiu i zazdroszczę wszystkim z tamtych okolic :P Znalazłam jednak ostatnio i taki adresik: shea.pl. Parę razy w tygodniu przejeżdżam obok reklamy, więc zapamiętałam nazwę i sprawdziłam.

Wczoraj odwiedziłam "wersję stacjonarną" tego sklepu (Warszawa, dokładny adres na stronie), bo akurat miałam po drodze i wyszłam z paroma ciekawymi rzeczami, chociaż wzięłabym pewnie więcej, ale wiadomo... Trzeba rozkładać wydatki ;) Porównywałam cenowo obie stronki i niektóre produkty są w podobnych cenach, jedne tańsze, inne trochę droższe, w sumie jak w każdym sklepie. Cenię sobie jednak to oglądanie na żywo, poza tym płacimy i tak zwykle paręnaście złotych za wysyłkę, co daje nam pewne wyrównanie ewentualnych różnic w cenie. W większości przypadków mamy po prostu dodatkowy kosmetyk za cenę przesyłki, bez czekania. Przydałoby się trochę więcej asortymentu, ale na początek i próbowanie wystarczy w zupełności.

Zdjęcia będę mogła wrzucać najwcześniej za tydzień, więc oczywiście znowu posiłkuję się internetem. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony shea.pl. Kupiłam kilka rzeczy dla siebie i kilka na prezent, więc możliwe, że nie wszystko pojawi się na blogu.

Na fotce z lewej mamy afrykańskie mydło pochodzące z Ghany, z masłem Shea. Wygląda jak g..o :D Kruszy się, jest fajne tłuściutkie, jak naturalne masełko, ale jeszcze go nie używałam, więc recenzja kiedyś się pojawi. 
To moja największa zagadka z tego sklepu...


Tutaj zapewne powszechnie znana odżywka z jedwabiem do włosów firmy CHI. Już kiedyś ją miałam, więc mogę z czystym sumieniem polecić :) Nakładam ją głównie na końcówki, bo jest to tłusty olejek i łatwo przesadzić.

Z prawej jest szampon, który również bardzo mnie ciekawi. Khadi z ziołem Neem i aloesem. "Szampon łagodzi podrażnienia powstałe na skórze głowy w wyniku długotrwałego stosowania chemicznych szamponów. Przyspiesza wzrost włosów, zapobieganie łupieżu oraz wypadaniu włosów." Brzmi ciekawie, prawda? Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, bo 34,99zł/210ml to sporo jak dla mnie, prędzej dam tyle za odżywkę :P Biorę się jednak ostro za włosy, a wiele zależy też od stanu skóry, więc najpierw zadbam o nią, wtedy i włoski odżyją, więc wszystko się zwróci. Mam nadzieję, powtarzam, bo nie wierzę jak na razie w zbawienną moc szamponów, one w sumie mają tylko oczyścić... Ale może o to chodzi, o właściwe oczyszczenie i to może wreszcie dostanę.

Kupiłam również peeling enzymatyczny (zapewne to coś podobnego do tego, który mam z BU, ale nie otwierałam, bo nie mój), ajurwedyjską maseczkę w proszku do twarzy (również nie moja i nie do mojej cery) - nie ma jej na stronie, Pan sprzedawca poinformował mnie, że w sklepie mają więcej produktów, pewnie dlatego. Do prezentu dokładam też odżywkę Khadi z masłem Shea, ale może Mama podzieli się na jedno spróbowanie w ramach testu :)

W stacjonarnym sklepie mają też niektóre półprodukty kosmetyczne, jak kwas hialuronowy, różne olejki, nie przyglądałam się zbyt mocno. Ceny są wyższe niż np. na ZSK, ale jeśli potrzebna nam tylko 1 rzecz, to i tak będzie się opłacało kupić osobiście, bez kosztów wysyłki. Ogólnie ciekawe miejsce (w kwiaciarni :P). Mam tylko jedno zastrzeżenie co do strony internetowej - opisy pozostawiają wiele do życzenia, brakuje moim zdaniem składów, stosowania... Może to Biochemia Urody mnie rozpuściła ze swoimi encyklopedycznymi opisami, ale od sklepu z kosmetykami naturalnymi wymagałabym trochę więcej. Na helfy.pl z tego co widzę, opisy są dokładniejsze. Może i ten sklep się poprawi, ogólnie wrażenia mam pozytywne, ale to chyba kwestia raczej towaru, niż samego sklepu.

Jeśli ktoś z Was jest z Warszawy i zna podobne sklepy, to proszę o adresy! :)

2 komentarze:

Łowczyni pisze...

Ja to jakas nienormalna jestem..Byłam przekonana, że to mydełko z pierwszego zdjęcia to...taka pralinka/trufelek własnoręcznej roboty i patrzylam na niego z cieknącą ślinką a tu zonk. A jak przeczytałam, że wg Ciebie przypomina kupę to wybuchnęłam śmiechem :D

Co ta dieta robi z człowiekiem;)

Foster Marine pisze...

z shea.pl zamawiałam raz przez Internet, jednak denerwuje mnie brak składu niektórych kosmetyków, które tam sprzedają (jak np. tego dziwnego mydła;)).

co do szamponu khadi, to mnie on wcale nie oczyszcza, z olejami kompletnie sobie nie radzi. zużyłam ponad pół butelki, a podrażnienie skalpu chyba się powiększyły, zamiast zmniejszyć... ogólnie rzecz ujmując, na mnie nie działa;)

Prześlij komentarz

Na ewentualne pytania odpowiadam w poście, w którym je zadano :) Dziękuję za każdy komentarz, lubię je czytać i widzieć Wasze zainteresowanie.
Poza tym...
"Za każdym nickiem kryje się imię, za imieniem kryje się człowiek, a za każdym człowiekiem - uczucia. Szanujmy się nawzajem w sieci"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...