czwartek, 12 kwietnia 2012

Delia - Henna tradycyjna do brwi i rzęs


Jakiś czas temu zaczęło mnie męczyć malowanie brwi kredką, więc przypomniałam sobie o hennie. Kupiłam jedno opakowanie, kosztowało 2 zł z groszami, kolor grafitowy. 

W środku znajdziemy 2 saszetki - z emulsją aktywującą i proszkiem, które mieszamy ze sobą, tak jak w przypadku farb do włosów. Kiedyś ta henna znajdowała się chyba w 2 plastikowych fiolkach i pewnie w zmianie opakowań chodziło o bezpieczeństwo - zawartość takiej fiolki może łatwiej wydobyć, ale i rozlać itp. Do mieszania i nakładania gotowej papki użyłam patyczka do uszu, nie wchłonął dużo henny, a łatwo było ją w ten sposób w miarę precyzyjnie nałożyć. Po wszystkim do kosza i gotowe :)

PRZED (BEZ MAKIJAŻU):
 ZARAZ PO NAŁOŻENIU:
 W TRAKCIE (CHYBA PO 10MIN):
 PO (JAK WIDAĆ, NIE DO KOŃCA SIĘ ZMYŁA, ALE PO PARU DNIACH NIE BYŁO ŚLADU):


Do zmywania można użyć zmoczonych wodą z mydłem płatków kosmetycznych lub gąbeczki, jednak trzeba dość mocno ścierać. Producent zaleca posmarować skórę tłustym kremem, ja oczywiście o tym zapomniałam i troszeczkę się zafarbowała. Jednak przez kilka następnych dni udało mi się wszystko domyć. Przy czarnym kolorze byłoby to pewnie bardziej widoczne, więc polecam nie pomijać tego kroku w tym przypadku ;) Poza tym zamiast max. 15minut ja trzymałam 25min, zagapiłam się... Nie wypadły mi na szczęście brwi, ale nie próbujcie tego w domu :D

Ogólnie polecam, jednak nie można tego nazwać henną, tym bardziej tradycyjną, bo nie ma jej w składzie, choćby na samym końcu :P Jest to po prostu farba. Każdy ją chyba zna pod tą nazwą i cóż, za późno na walkę z "małym" kłamstewkiem ;) Tym bardziej, że producent nie obiecuje cudownego działania na włosy, tylko zmianę koloru, więc zostaje to wybaczone. Zabieg robiłam pewnie ze 3 tygodnie temu, a brwi jeszcze nie potrzebują zbytnio malowania, jednak zakupiłam już kolejne opakowanie i gdzieś za tydzień planuję farbować znowu. Oceniam ten wynik na bardzo dobry, w końcu to tylko niecałe 3zł, a miesiąc spokoju. Oczywiście jeśli ktoś nie lubi bawić się w malowanie brwi, bo nie ukrywam, że ładnie wycieniowane są 100 razy ładniejsze, ale szkoda mi czasu z rana :)

Byłoby 5, ale nazwa "Henna tradycyjna" jest myląca i wiele osób pewnie dalej myśli, że kupuje hennę. Tylko od kiedy miesza się ją z wodą utlenioną? Może o czymś nie wiem. Jednak jako produkt, który ma barwić brwi, szczerze polecam :)

8 komentarzy:

Lavender pisze...

ja nigdy nie używałam henny, bo bałam się strasznie czarnych brwi,ale jak widzę z tym produktem chyba to nie grozi..:)
xoxo

Easy Fashion pisze...

Moja ulubiona- zawsze jej używam i zawsze jestem zadowolona. Z tym, że używam brązowej i znalazłam ją w dużym opakowaniu które starcza mi nawet na 20 użyć :)

Immenseness pisze...

ja mam ochotę pomalować sobie sama rzęsy, ale samej mi to raczej nie wyjdzie :P

pieknaodzawsze pisze...

@ Immenseness - ja kupiłam sobie czarną hennę taką pewnie jak Easy Fashion (starczy na długo). W opakowaniu jest nawet jakby aplikator, ale do rzęs jest średni, bo to taki plastikowy patyczek, lekko wyżłobiony na końcu, pewnie żeby ułatwić nakładanie na rzęsy. Za pierwszym razem jednak mi się nie udało, większość henny nakładało mi się na powieki :/ Spróbuję jednak niedługo ponownie :)

patisonek pisze...

Ja jej uzywam tylko czarnej :) Lubię

Carla Verne pisze...

Ja jednak używam nadal tylko kredki do brwi :) lepszy i tak efekt :)
Dopiero co zaczynam,ale zapraszam do mnie :) może obserwujemy się? :* bo ja chętnie! :)

http://carla-verne.blogspot.com

Piękna Bestia pisze...

ja polecam wersję w kremie. jest bardziej wydajna i używa jej się łatwiej niż wersji z proszku. a kosztuje ok10zl

pieknaodzawsze pisze...

Nie mogę nigdzie znaleźć w kremie, być może słabo szukałam :) na pewno wygodniej, dla mnie to mieszanie jest małym minusem, ale efekt na szczęście jest zadowalający.

Prześlij komentarz

Na ewentualne pytania odpowiadam w poście, w którym je zadano :) Dziękuję za każdy komentarz, lubię je czytać i widzieć Wasze zainteresowanie.
Poza tym...
"Za każdym nickiem kryje się imię, za imieniem kryje się człowiek, a za każdym człowiekiem - uczucia. Szanujmy się nawzajem w sieci"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...